Koniec sierpnia to czas podsumowania i pierwszego posta z serii ulubieńców. Dzięki temu, że w
sierpniu dopisywały zarówno dni upalne, jak i deszczowe, miałam okazję
przetestować moich ulubieńców w każdych warunkach pogodowych. Są to dwa
produkty pielęgnacyjne i dwa z kolorówki, których z przyjemnością używałam
regularnie przez cały sierpień.
Vianek nawilżający
tonik-mgiełka
Był dla mojej cery
ratunkiem w słoneczne, upalne dni - idealnie odświeża i nawadnia suchą skórę. Używałam go non stop - rano, w ciągu dnia i
wieczorami po demakijażu. Zresztą nie mogłam się bez niego obejść przez całe
wakacje.
O tym produkcie napisałam
osobny post TU.
Batiste Suchy szampon
cherry
Przez upały włosy
przetłuszczały mi się dwa razy szybciej. Wcześniej używałam wersji XXL Volume,
który okazał się rozczarowaniem. Obciążał moje cienkie włosy i sprawiał, że
włosy po jego użyciu wyglądały jeszcze gorzej. Po przeczytaniu pozytywnych
opini na temat wariantu wiśniowego postanowiłam go wypróbować. Okazał się
niezastąpiony w awaryjnych sytuacjach. Odświeża włosy, delikatnie odbija je od
nasady przez długi czas.
Golden Rose pomadka Sheer
shine
Nie jestem fanką pomadek
o błyszczącym wykończeniu, ale w wakacje zawsze mam ochotę na lekki makijaż.
Chociaż szminkę sheer shine mam już dość długo, dopiero w letnie miesiące
doceniłam jej pozytywne działanie. Pomadka jest lekka, bardzo dobrze nawilża
usta. Posiada filtry UV, które chronią przed promieniowaniem. Mam kolor 04,
który daje pół transparentne, błyszczące wykończenie. Intensywność koloru zależy
od ilości nałożonych warstw, a nałożona na konturówkę lub matową pomadkę daje ciekawy,
bardziej intensywny efekt.
Kryolan Dermacolor Fixing powder
Znany, kultowy puder, z
którym przetrwałam nie jedno wesele. Utrwala makijaż i matuje na kilka godzin -
pierwszy puder, który nie wymagał poprawek. W sierpniu zaliczyłam kilka wypadów
w góry i po kilkugodzinnym wspinaniu w deszczu starł się tylko z nosa, reszta
makijażu bez zmiany J Nakładałam go
pędzlem, puszkiem, gąbką na sucho lub mokro - za każdym razem daje naturalne
wykończenie bez efektu maski. Szkoda, że opakowanie to tragedia. Pyli wszędzie
i za każdym razem gdy go otwieram. Dlatego nigdy nie odklejam całej naklejki
zabezpieczającej wewnątrz opakowania.
A jakich Wy macie
ulubieńców?



Lubię suche szampony Batiste :)
OdpowiedzUsuńMają szeroki wybór, więc każdy znajdzie coś dla siebie :)
Usuń