czerwca 30, 2018

AA vegan Fresh Healthy Style | Podkład kryjąco – witalizujący


Kontynuując temat kosmetycznych nowości dzisiaj chcę opowiedzieć o pewnym podkładzie. Jak widać po tytule jest to podkład AA, który z założenia ma nadawać skórze świeżość, dobre krycie i zapewnić trwały makijaż twarzy. Muszę Wam powiedzieć, że zawsze wolałam wybierać podkłady w szklanych buteleczkach z szaf makijażowym. Może to dlatego, że fluidy w tubkach kojarzą mi się z moimi makijażowymi początkami, kiedy to właśnie podkłady w takiej formie były najłatwiej dostępne... w kiosku. Do tego mały wybór odcieni, najczęściej pomarańczowych... Od tamtej pory nie mam zaufania do podkładów w tego typu opakowaniu, ale ciekawość wzięła górę. Zobaczmy czy moje uprzedzenia są słuszne czy może coś w tej kwestii się zmieniło.

podkład kryjący, aa vegan, wegańskie kosmetyki, aa podkład 103

AA Vegan, Podkład kryjąco – witalizujący




Mój odcień to najjaśniejszy numerek 103. Ogólnie podkład występuje tylko w 4 odcieniach i jest to zdecydowanie mały wybór. Na plus mogę powiedzieć, że wszystkie mają bardzo ładne żółte podtony i nie zrobią z twarzy pomarańczki. W ofercie marki jest jeszcze wersja matująca do cery tłustej, również o żółtych i beżowych odcieniach. Konsystencja jest bardzo gęsta i trzeba trochę popracować aby ładnie go wtopić z cerą. Ponarzekam tutaj trochę na aplikację podkładu, bowiem sprawiło mi to trochę problemu. Podczas aplikacji gąbka robi dziury i bardzo brzydko rozprowadza fluid, natomiast pędzel flat top robi lekkie smugi. Najlepszym sposobem na niego w moim przypadku jest płaski pędzel lub po prostu wklepanie palcami. Pomimo gęstej konsystencji podkład jest lekki i nie zapycha. To co w nim najbardziej lubię to zdrowa, rozświetlona skóra czyli ostatnio moje ulubione wykończenie. Krycie również jest zadowalające, ale pod warunkiem, że nie wyskoczą mi większe niespodzianki, które wymagają użycie korektora. Podkład można dokładać i zwiększać jego krycie, ale pod warunkiem, że dodamy go w małej ilości.




Podsumowałabym ten podkład jako lepszy krem BB, który sprawdzi się u osób z cerą normalną, suchą i lekko dojrzałą. Wyrównuje kolor skóry, a przypudrowany przetrwa letnie upały. Nie spodziewałam się po nim cudów, ale jak na moje uprzedzenia to sprawdził się nieźle :)

Pamiętacie swój pierwszy podkład? Miałyście jakieś przygody w swoich makijażowych początkach?

3 komentarze:

  1. O rany, mój pierwszy podkład był chyba z avonu;) Późno zaczęłam się malować. Co do tego podkładu, wydaje się fajny na lato, pod warunkiem że nie zapycha. Ciekawa alternatywa dla cięższych fluidów!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, pierwsze podkłady z Avonu też pamiętam :D

      Usuń