Nigdy
nie byłam wielką fanką rozświetlenia cery. Trochę późno
sięgnęłam po swój pierwszy rozświetlacz, nigdy też nie
byłam zachwycona taką metodą makijażu jak strobing. To trochę
dziwne, bo od zawsze kocham błyszczący, satynowy i brokatowy makeup
na oczach, natomiast cera musiała pozostać nieskazitelnie matowa.
Jako nastolatka błędnie przypisywałam sobie cechy skóry
tłustej, poza tym uważałam, że jeśli trwały makijaż to tylko i
wyłącznie bez jakiegokolwiek błysku. Myślę, że do rozświetlonej cery trzeba
po prostu dojrzeć i tak oto po raz pierwszy stałam się posiadaczką
rozświetlającej bazy pod makijaż.
Oprócz recenzji przygotowałam też 3 sposoby, jak taką bazą można uzyskać różne efekty rozświetlenia.
Golden Rose Make-Up Primer Luminous
Baza
znajduje się w plastikowym opakowaniu z pompką, która bardzo
ułatwia wydobycie jej ze środka. Podoba mi się to, że możemy
kontrolować ilość wyciskanego produktu, w zależności jak mocno
naciśniemy na pompkę. Sama baza ma biały kolor, a po roztarciu
daje perłową poświatę. Na pierwszy rzut oka leciutka i płynna
konsystencja nie powinna stanowić problemu, ale przy rozcieraniu
można wyczuć, że stawia mały opór i tępo sunie po skórze.
Stosowana samodzielnie nadaje promienny,
młodzieńczy wygląd, a skóra daje wrażenie dobrze
nawilżonej. Powiedzmy, że robi z mojej cery jej „lepszą wersje”
;) Baza nie podkreśla suchych skórek i lekko wygładza
rozszerzone pory. Nie używałam jej z wieloma podkładami (dokładnie
4 o różnych wykończeniach i formułach), ale z każdym z
nich współpracowała bardzo dobrze. Jeśli chodzi o trwałość
zauważyłam, że podkłady mniej się ścierają w okolicy brody i
żuchwy, na bazie robią się też bardziej plastyczne, co za tym
idzie nie zbierają się w zmarszczkach. Podejrzewam za to, że baza
troszkę zapycha moją skórę, dlatego nie używam jej
codziennie.
3 sposoby zastosowań bazy rozświetlającej
1. Baza pod makijaż
Pierwszym sposobem jest standardowe użycie bazy pod podkład. Jeśli z jakiegoś powodu chcemy zrezygnować z makijażu, możemy zastosować bazę samodzielnie. Optycznie poprawimy wygląd cery i będziemy wyglądać jak tuż po zabiegu kosmetycznym.
2. Płynny rozświetlacz do twarzy i ciała
Bazę rozświetlającą można używać jako delikatny płynny rozświetlacz
nakładany na podkład (przed przypudrowaniem) lub na ciało. W zależności od samej bazy możemy uzyskać w ten sposób ekstramalny błysk lub subtelny blask
i poczucie wypoczętej, zdrowej skóry (np. przy użyciu tej bazy z Golden Rose). Świetnie to wygląda
jeśli na co dzień chcemy naturalnie podkreślić opaloną skórę.
3. Krem rozświetlający
Bazę
można też dodać do ulubionego kremu lub podkładu i tym samym nadać skórze
świeżości. Trzeba jednak uważać, bowiem podkład w takiej wersji
może zmienić swoje właściwości. Nie ma na to jednak reguły i
najlepiej testować, testować i testować :)
Macie
swoje ulubione sposoby na rozświetloną cerę?


Generalnie również późno zaczęłam stosować rozświetlacze - wolę takie w prasowanej wersji niż w płynnej. Fajna recenzja!
OdpowiedzUsuńpozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)