lipca 05, 2018

Promienna, rozświetlona cera na 3 sposoby | Golden Rose Make-Up Primer Luminous rozświetlająca baza pod makijaż


Nigdy nie byłam wielką fanką rozświetlenia cery. Trochę późno sięgnęłam po swój pierwszy rozświetlacz, nigdy też nie byłam zachwycona taką metodą makijażu jak strobing. To trochę dziwne, bo od zawsze kocham błyszczący, satynowy i brokatowy makeup na oczach, natomiast cera musiała pozostać nieskazitelnie matowa. Jako nastolatka błędnie przypisywałam sobie cechy skóry tłustej, poza tym uważałam, że jeśli trwały makijaż to tylko i wyłącznie bez jakiegokolwiek błysku. Myślę, że do rozświetlonej cery trzeba po prostu dojrzeć i tak oto po raz pierwszy stałam się posiadaczką rozświetlającej bazy pod makijaż. 

Oprócz recenzji przygotowałam też 3 sposoby, jak taką bazą można uzyskać różne efekty rozświetlenia.




Golden Rose Make-Up Primer Luminous


Baza znajduje się w plastikowym opakowaniu z pompką, która bardzo ułatwia wydobycie jej ze środka. Podoba mi się to, że możemy kontrolować ilość wyciskanego produktu, w zależności jak mocno naciśniemy na pompkę. Sama baza ma biały kolor, a po roztarciu daje perłową poświatę. Na pierwszy rzut oka leciutka i płynna konsystencja nie powinna stanowić problemu, ale przy rozcieraniu można wyczuć, że stawia mały opór i tępo sunie po skórze. Stosowana samodzielnie nadaje promienny, młodzieńczy wygląd, a skóra daje wrażenie dobrze nawilżonej. Powiedzmy, że robi z mojej cery jej „lepszą wersje” ;) Baza nie podkreśla suchych skórek i lekko wygładza rozszerzone pory. Nie używałam jej z wieloma podkładami (dokładnie 4 o różnych wykończeniach i formułach), ale z każdym z nich współpracowała bardzo dobrze. Jeśli chodzi o trwałość zauważyłam, że podkłady mniej się ścierają w okolicy brody i żuchwy, na bazie robią się też bardziej plastyczne, co za tym idzie nie zbierają się w zmarszczkach. Podejrzewam za to, że baza troszkę zapycha moją skórę, dlatego nie używam jej codziennie.



3 sposoby zastosowań bazy rozświetlającej


1. Baza pod makijaż

Pierwszym sposobem jest standardowe użycie bazy pod podkład. Jeśli z jakiegoś powodu chcemy zrezygnować z makijażu, możemy zastosować bazę samodzielnie. Optycznie poprawimy wygląd cery i będziemy wyglądać jak tuż po zabiegu kosmetycznym.

2. Płynny rozświetlacz do twarzy i ciała

Bazę rozświetlającą można używać jako delikatny płynny rozświetlacz nakładany na podkład (przed przypudrowaniem) lub na ciało. W zależności od samej bazy możemy uzyskać w ten sposób ekstramalny błysk lub subtelny blask i poczucie wypoczętej, zdrowej skóry (np. przy użyciu tej bazy z Golden Rose). Świetnie to wygląda jeśli na co dzień chcemy naturalnie podkreślić opaloną skórę.

3. Krem rozświetlający

Bazę można też dodać do ulubionego kremu lub podkładu i tym samym nadać skórze świeżości. Trzeba jednak uważać, bowiem podkład w takiej wersji może zmienić swoje właściwości. Nie ma na to jednak reguły i najlepiej testować, testować i testować :)








Macie swoje ulubione sposoby na rozświetloną cerę?

1 komentarz:

  1. Generalnie również późno zaczęłam stosować rozświetlacze - wolę takie w prasowanej wersji niż w płynnej. Fajna recenzja!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń