maja 09, 2018

Organic Shop, nabłyszczająca maska do włosów Grecka figa i olej migdałowy


Pielęgnacja włosów to u mnie temat rzeka. Nawet jeśli mam swoje ulubione maski, odżywki i szampony, to wciąż lubię zmieniać i testować nowe produkty. W ostatnich miesiącach nie miałam okazji wypróbować zbyt wielu nowości, a spowodowane było to brakiem czasu. Ostatnio zdałam sobie sprawę, że w tym pośpiechu przez cały czas korzystam tylko z jednej maski – stosując ją na przemian raz jako odżywkę, a następnym razem trzymając kilkanaście minut dłużej jako maskę. Czy maska Organic Shop wpisała się w potrzeby moich włosów, a tym samym zasłużyła na listę ulubionych masek?





Organic Shop, Grecka Figa - ekspresowo nabłyszczająca maska do włosów



SKŁAD
Maska zawiera olej kokosowy (solo na moich włosach nie daje rewelacyjnych efektów). Za to w połączeniu z innymi surowcami kosmetycznymi np. w gotowych odżywkach spisuje się już całkiem dobrze. Wyciąg z figi ma odżywiać, nawilżać włosy, a olej ze słodkich migdałów regenerować i dodać blasku. W masce znajdziemy również hydrolizowane białka pszenicy odpowiedzialne m.in. za wygładzenie i odbudowanie uszkodzonych włosów. Dodatkowo tak jak wszystkie maski pielęgnacyjne Organic Shop, ta nie zawierają parabenów, silikonów i SLS.


Producent podkreśla, że maska przede wszystkim ekspresowo dodaje blasku włosom i wygładza, a przy tym ułatwia rozczesywanie. Wybierając ten produkt miałam nadzieję głównie na to, że włosy będą bardziej lśnić bez zbytniego „przylizania”. Mam wrażenie, że maska lekko domyka łuski i tym samym w lekkim stopniu włosy bardziej lśnią, jednak nie to mnie w niej urzekło. Biorąc pod uwagę fakt, że maska nie zawiera silikonów, to ja jestem zachwycona. Jej działanie bardzo przypomina silikonowe kosmetyki drogeryjne i fryzjerskie, które miałam okazję stosować. Poprawę w wyglądzie włosów zobaczyłam po drugim, trzecim zastosowaniu, włosy były mięsiste, sypkie i bardzo łatwo się układały. Odkąd stosuję delikatne szampony do oczyszczenia skóry głowy, jest mi trudniej trafić na kosmetyki, które nie przyczyniają się do szybszego przetłuszczania i obciążania włosów. W przypadku tej maski włosy wyglądają na drugi dzień jeszcze lepiej niż w dzień mycia :) Maskę czasami traktuję też jako ekspresową odżywkę, ale to trzymanie jej dłużej na włosach dało konkretne rezultaty. Wracając jeszcze do wygładzenia włosów, to powiedziałabym, że maska robi to nieznacznie - gdzie nie gdzie odstające pojedyncze włoski są tego dowodem. Czy to mi przeszkadza?  Niestety tak, bo nienawidzę odstających babyhair czy sterczących włosów na długości. Polubiłam jednak tą miękkość i sposób w jaki włosy się układają po zabiegu z tą maską.






Jak na razie jestem zadowolona z kosmetyków Organic Shop i już nie mogę się doczekać sprawdzenia innych masek (istnieje wersja z masłem shea, maliną lub olejem kokosowym). Jeśli stosowałyście kosmetyki Organic Shop, dajcie znać co polecacie lub jaki kosmetyk marki się u Was nie sprawdził :)

3 komentarze:

  1. Bardzo lubię produkty organu shop:3

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię kosmetyki tej marki np żele pod prysznic czy peelingi ale maski do włosów przyznam się szczerze że jeszcze nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje włosy nie lubią niestety ani czystego oleju kokosowego ani produktów z jego zawartością.

    OdpowiedzUsuń