kwietnia 11, 2018

Bielenda Botanic Spa Rituals | Masło do ciała ostropest i szałwia lekarska


Marka Bielenda stała się ostatnio mocno popularna. Firma co chwilę wprowadza do swojego asortymentu nowości kosmetyczne i wygląda na to, że nie zamierza zwalniać. Moją uwagę przykuła szczególnie linia kosmetyków do pielęgnacji Botanic Spa Rituals ze względu na prześliczne opakowania oraz obietnicę naturalnego składu. Dzisiaj chcę Wam pokazać odżywcze i nawilżające masło do ciała z ostropestem i szałwią lekarską.



Skład
Aqua (Water), Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Tripelargonin, Ethylhexyl Stearate, Glycerin, Sorbitan Stearate, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Oryza Sativa Bran Oil, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Zea Mays (Corn ) Starch, Stearic Acid, Tocopheryl Acetate, Salvia Officinalis Leaf Extract, Sorbitol, Caprylic/Capric Triglyceride, Sorbityl Laurate, Xanthan Gum, Sodium Dehydroacetate, Benzyl Alcohol, Ocimum Basilicum Herb Oil, Parfum (Fragrance), Alpha-Isomethyl Ionone, Butylphenyl Methylpropional, Citronellol, Geraniol, Limonene, Linalool.

Zawarte w kremie masło shea odżywia i regeneruje skórę, natomiast bogaty w witaminy olej ze słodkich migdałów odpowiedzialny jest głównie za nawilżenie i wygładzenie. Dalej w składzie mamy olej z otrąb ryżowych, który również ma działanie nawilżające. Ekstrakt z szałwii lekarskiej zawiera garbniki i flawonoidy, działa przeciwzapalnie i odkażająco. W składzie znajdziemy też olejek bazyliowy, który odświeża skórę oraz łagodzi podrażnienia.



Zanim przejdę do opisu samego masełka muszę wtrącić chociażby dwa zdania o szacie graficznej. Opakowania całej wersji Botanic Spa Rituals to dla mnie coś pięknego. Uwielbiam je i nie mogę się napatrzeć na malinowe oraz fioletowe kolory roślin na tle głębokiej, szmaragdowej zieleni <3 Sam plastikowy słoik przypomina wcześniejsze opakowania maseł Bielendy. Konsystencja masła jest bardzo kremowa, ale nie za gęsta. Z łatwością można je rozprowadzić na skórze i wmasować. Nie pozostawia po sobie tłustej warstwy, aczkolwiek wchłania się trochę dłużej niż np. wegańskie masło tej samej firmy. Ma przyjemny, orzeźwiający zapach, który jest delikatnie wyczuwalny na skórze tuż po aplikacji. Moim zdaniem to trafiony zapach na wiosnę i lato. Przechodząc do działanie masła muszę wspomnieć, że nie jest to mój ulubiony kosmetyk do nawilżenia skóry. Lepiej w tej kwestii sprawdził się wspomniany już kokosowy wariant masła do ciała z innej serii. Efekt odżywienia jest zauważalny po kilku użyciach i pomimo słabszego nawilżenia poprawia kondycję skóry, a tym samym jej wygląd. Jak już pisałam lubię go również za nienachalny, świeży zapach.

masło nawilżające i odżywiające


Jeśli Wasza skóra wymaga odrobiny nawilżenia lub profilaktycznie chcecie utrzymać ją w dobrej kondycji, a przy tym mieć pewność, że skład kosmetyku nie zawiera parabenów i silikonów to polubicie się z tym masłem. Dajcie znać czy znacie serię Botanic :)

5 komentarzy:

  1. Bardzo fajne opakowanie... i całkiem fajny produkt!
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta seria kusi mnie od dawna, ale te zapasy... :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się fajne pudełko:) bardzo zachęca

    OdpowiedzUsuń
  4. Prawda? Przyjemniej się używa kosmetyku w ładnym opakowaniu ;)

    OdpowiedzUsuń