Dermokosmetyki
kojarzyły mi się zawsze z przypadkiem cery tłustej, trądziku lub AZS i
wydawało mi się, że skoro te problemy dermatologiczne mnie nie
dotyczą, to takich kosmetyków nie potrzebuję. Z czasem
zmieniłam zdanie i chociaż w swojej pielęgnacji lubię sięgać po
różnego typu łagodne kosmetyki naturalne (głównie
olejki), to zdarza się, że muszę wspomóc skórę
dobrym kremem z apteki. Dzisiaj przedstawiam dwóch
sprzymierzeńców w walce o nawilżoną skórę twarzy i okolic oczu.
Marka
Synchroline posiada 25-letnie doświadczenie w tworzeniu
dermokosmetyków i posiada kilkanaście linii dopasowanych do
różnych rodzajów cer i ich potrzeb. Więcej możecie
się dowiedzieć z ich strony na Facebooku. Natomiast ich
dermokosmetyki możecie znaleźć stacjonarnie, jak również online tutaj.
Synchroline, Hydratime Plus Aktywny krem do twarzy głęboko nawilżający
SKŁAD
W
składnie znajdziemy sporo emoliantów zapobiegających utracie wody z naskóka. Mocznik i kwas hialuronowy zmniejszają
szorstkość skóry i poprawiają jej nawilżenie. Siarka
organiczna pomaga zmniejszyć podrażnienia, wpływa na produkcję
kolagenu, a tym samym uelastycznia skórę. Ksylitol działa
nawilżająco i ochronnie na skórę. Krem zawiera ceramidy
regulujące ilość lipidów w naskórku oraz chronią
przed promieniowaniem UV. W składzie znajduje się również
kwas mlekowy, który silnie nawilży i zmiękczy skórę
oraz octan
tokoferylu, który ma
właściwości antyoksydacyjne.
Żałuję,
że nie wiedziałam o nim wcześniej. Zaskoczyło mnie jak krem o tak
lekkiej konsystencji może tak dobrze nawilżać. Zimą mam duży
problem z suchą, odwodnioną skórą. Odwodnienie nasila się
do tego stopnia, że cera jest szorstka, wręcz o nierównej
strukturze, a miejscami skóra odpada małymi, suchymi
płatkami. Widząc jaką konsystencję posiada krem bałam się, że
nie zadziała jak powinien. Pomimo moich obaw spisał się wspaniale.
Już na początku stosowania ukoił skórę i zminimalizował
widoczność suchych skórek, a moja cera wchłaniała go w
ekspresowym tempie. Z czasem cera wygładziła się i wróciła
do stanu „normalności”. Dodatkowo krem nie zapycha porów
i dobrze współpracuje z podkładami. Zauważyłam też, że
dzięki temu jak nawadnia skórę moje czoło stało się mniej
„tłuste” i bliżej mu już do normalnego typu cery. Wspomnę
jeszcze, że mimo swojej lekkiej formuły krem jest bardzo wydajny - jego mała ilość wystarczy, aby pokryć całą twarz.
Synchroline, Synchrovit Krem przeciwzmarszczkowy i niwelujący oznaki zmęczenia
SKŁAD
W
skład kremu wchodzi octan tokoferolu (forma witaminy E), który
hamuje starzenie się skóry i zapobiega utracie wody przez
naskórek. Retinol działa regenerująco i naprawczo na skórę.
Znajdziemy tu także bisabolol, który działa m.in. łagodząco oraz nawilżający kwas hialuronowy.
Bardzo
przyjemny i lekki krem, który idealnie spisuje się w codziennej pielęgnacji. Tu również konsystencja mnie
zaskoczyła, bowiem po wyciśnięciu na palec z tubki ma kremową i
zwykłą jak na krem pod oczy konsystencję. Jednak po rozsmarowaniu
krem staje się płynny! Jest to na tyle płynna forma, że preparat
można wmasować w skórę wykonując przy tym delikatny masaż
– a nie jak przeważnie ruchem wklepującym. Krem dobrze nawilża,
nie pozostawiając tłustej warstwy, łagodzi lekkie podrażnienia i nie
powoduje nowych. Przeznaczony jest także do skóry wokół
ust, ale Ja stosowałam go tylko na okolicę oczu. Pomimo że
opakowanie jest wykonane z tego samego materiału co opakowanie większego kremu, tubka preparatu pod oczy zmieniła kolor na żółty i nie wiem co mogło
na to wpłynąć, ponieważ kremy przechowywane były tak samo.


Krem pod oczy u mnie ładnie rozjaśnił zasinienia przy dłuższym stosowaniu :) Idealnie nadaje się też pod makijaż :)
OdpowiedzUsuńTak, dobrze współpracuje z cięższymi, zastygającymi korektorami :)
Usuń