Jakiś czas temu pisałam o tym, że
jesienią i zimą chętnie sięgam po kwasy owocowe lub migdałowe.
Dlatego każdy kosmetyk, który zawiera w swoim składzie kwasy
chętnie kupuję i sprawdzam. Aktywne serum korygujące z kwasami
stało się hitem wielu osób. Już na wstępie muszę
powiedzieć, że do tej grupy nie należę. A powody, które
sprawiły, że produkt jest dla mnie przeciętny znajdziecie w tym
poście.
Skład
Aqua,
Mandelic Acid, Lactobionic Acid, Niacinamide, Sodium Hyaluronate,
Allantoin, Hydroxyethylcellulose, Polysorbate 20, Ethylhexylglycerin,
Phenoxyethanol, Parfum (Fragrence), Butylphenyl Methylpropional,
Hydroxycitronellal, Limonene, Linalool.
Mandelic
Acid (kwas migdałowy) – redukuje niedoskonałości i
przebarwienia, działa antybakteryjnie. Wpływa na poprawę jędrności
skóry, spłyca zmarszczki i zapobiega pojawianiu się nowych.
Lactobionic
Acid (kwas laktobiotynowy) - łagodzi stany
zapalne skóry.
Niacinamide (niacynamid) – wpływa na
nawilżenie skóry, działa przeciwzapalnie i
regenerująco.
Sodium Hyaluronate (Hialuronian sodu) – nawilża i
zmiękcza skórę.
Allantoin (Alantonina) – działanie
przeciwzapalne i regenerujące, stymuluje proces gojenia się ran.
Produkt
W
buteleczce mieści się 30 ml produktu, który jest bardzo
wydajny. Szklana buteleczka posiada zakrętkę z bardzo precyzyjną
pipetą. Takiego rodzaju aplikatory są wygodne, możemy wydobyć
odpowiednią ilość serum. Konsystencja jest płynna i lekka, szybko
się wchłania w skórę. Zapach jest intensywny i trochę
jakby sztuczny, chemiczny? Nie potrafię go inaczej opisać. Serum
przeznaczone jest dla osób z cerą tłustą, mieszaną,
posiadającą niedoskonałości. Poprawia jędrność skóry,
zwęża pory, złuszcza naskórek, powodując wygładzenie,
rozjaśnienie przebarwień oraz likwidując nadmierne błyszczenie.
Działanie
Serum
używałam co drugi dzień przed pójściem spać. Dla mnie
jego formuła jest idealna: szybko się wchłania, nie pozostawia
nieprzyjemnej warstwy, a co za tym idzie nie zapycha. Dobrze radzi
sobie z drobnymi niedoskonałościami i faktycznie zwęża pory. Już
po kilku pierwszych użyciach skóra stała się gładka i
odrobinę bardziej napięta. U mnie absolutnie nie sprawdził się
pod względem rozjaśnienia przebarwień czy spłycenia drobnych
zmarszczek. Poza tym serum nie ograniczyło powstawania nowych
wyprysków. Chyba za dużo się o nim naczytałam w internecie
i za dużo się po nim spodziewałam ;) Przy regularnym stosowaniu
efekty są widoczne, aczkolwiek nie jest to efekt „wow”. Myślę,
że dla osób, które miały już styczność z kwasami
to serum będzie za słabe. Ogólnie serum oceniam jako dobry
kosmetyk, warty wypróbowania, ale nic więcej.
Jestem
ciekawa co sądzicie o tym serum. Piszcie w komentarzach :)


Miałam to serum, było za mocne do mojej cery
OdpowiedzUsuńAkurat go testuję ;)
OdpowiedzUsuń