Od
kilku miesięcy do mojej kolekcji pędzli dołączyły (zapewne
większości Wam już znane) pędzle Jessup. Recenzje pędzli tej
marki znajdziemy na nie jednym kanale urodowym na youtubie czy też
blogach. Zrobiło się o nich dosyć głośno i stały się na
popularne do tego stopnia, że możemy je już kupić w polskich drogeriach internetowych. Kiedy otrzymałam swój zestaw
pędzli z Alliexpress, od razu rzuciło mi się podobieństwo do
pędzli Zoeva i wpadałam na pomysł porównania kilku
ulubionych i najczęściej używanych modeli.
Jessup vs Zoeva – różnice i podobieństwa
Mój
zestaw kupiłam na aliexpress, zanim jeszcze pojawił się na
stronach polskich drogerii (obecnie pędzle są dostępne na
mintishop, cocolita i ekobieca). Zdecydowałam się na zakup z
oficjalnego sklepu marki, aby mieć pewność, że otrzymam dokładnie
pędzle producenta. Zestaw składa się z 15 pędzli do makijażu
oczu i kosztował wtedy ok. 53zł. (14,67$). Dodam jeszcze, że
przesyłka była darmowa i przyszła po 11 dniach od zamówienia,
co rzadko się zdarza przy zamawianiu z alliexpress ;)
Zestaw
pędzli Zoeva zamówiłam na mintishop. Tam ze zniżką -10%
zapłaciłam za zestaw dużo więcej, bo wybrałam komplet ze
skórzaną torbą. Biorąc jednak pod uwagę tylko zestawy
pędzli do makijażu oczu i tak zapłacimy o wiele, wiele więcej niż
za chińskie pędzle.
Na
pierwszy rzut oka widać, że Jessup bardzo mocno „inspirował się”
znaną marką. Pędzle wyglądają niemal identycznie, na skuwkach
widnieją nawet te same nazwy i numery, o czym możecie się
przekonać poniżej. Po mimo wizualnych podobieństw, pędzle posiadają także znaczące różnice, o których przeczytacie dalej.
Pędzel Luxe Soft nr 221
Zoeva:
mix włosie naturalne i syntetyczne
Jessup:
mix włosie naturalne i syntetyczne
Przy
pierwszym wrażeniu bardzo podobne do siebie pędzle. Różnica
polega na tym, że Jessup jest mniej „napuszony”, a włosie
bardziej do siebie przylega. Po kilku myciach włoski jednak nabrały
puszystości i teraz pędzel jest tak samo puchaty jak Zoeva. Różnica
w użytkowaniu? Żadna. Oba pędzle są miękkie, świetnie nabierają
i przenoszą cienie na skórę oraz dobrze się nimi blenduje.
Używam ich głównie w załamaniu powieki, przy cieniach
transferowych lub dla uzyskania delikatnego koloru.
Pędzel Cream Shader 233
Zoeva:
włosie syntetyczne
Jessup:
włosie syntetyczne
Model
przeznaczony do cieni kremowych. Jest świetnie wyprofilowany na
okrągły kształt. Między pędzlami widać lekką różnicą w zaokrągleniu oraz gęstości włosia. Jessup sprawdzi się jednak bardziej przy cieniowaniu i nakładaniu cieni, a Zoeva ma tych włosków mniej i są bardziej sztywne. Dlatego łatwo nakłada się nim korektor na powiekę ruchomą przy makijażu cut crease, klej do brokatów lub po prostu korektor pod oczy i na całą twarz.
Pędzel Luxe Petit Crease 231
Zoeva:
mix włosie naturalne i syntetyczne
Jessup:
mix włosie naturalne i syntetyczne
Pędzelek
do nakładania i bardziej precyzyjnego rozcierania cienie. Na
początku nie było widać żadnej różnicy w wyglądzie, jak
i w pracy obu pędzli. Po dłużym użytkowaniu i pomimo mycia tuż
po wykonaniu makijażu, pędzel Jessup lekko zafarbował i włosie
stało się nieco ciemniejsze. Nie
mniej jednak pędzel nadal jest miękki i maluje się nim świetnie.
Pędzel Wing Liner 317
Zoeva:
włosie syntetyczne
Jessup:
włosie syntetyczne
Wersja
Zoevy jest dla mnie niezastąpiona w codziennym makijażu brwii. Ma
idealnie ściętą i cieńką końcówkę, nie za miękki i nie
zatwardy pozwala na szybki makijaż. Można nim także wyrysować
kreskę eyelinerem na powiece i linii wodnej. Niestety jego
odpowiednik jest tragiczny i przyznam, że użyłam go tylko 2 razy.
Jest dużo bardziej szeroki niż orginał, a co za tym idzie mniej
dokładny. Może się sprawdzić przy malowaniu brwii cieniem lub
wyznaczania kreski w załamaniu przy cut crease, jednak ja nie lubię
go używać.
Jessup 312
Moim zdaniem bardziej odpowiednik pędzla 317. Co prawda jest mniejszy, ale bardzo precyzyjny, cieniutki, dokładnie wyrysujemy nim cienkie włoski w brwiach. Ja używam go do „czyszczenia” skóry już po makijażu ust lub brwii, aby nadać ostrzejsze linie lub w miejscach gdzie wyjadę zbyt mocno eyelinerem.
Pędzel Detail 237
Zoeva: włosie naturalne
Jessup:
włosie syntetyczne
Świetnie sprawdza się w makijażu dolnej powieki i wszędzie tam, gdzie chcemy zdefiniować kolor cieni. Używam go też wtedy, gdy chce połączyć ze sobą dwa zupełnie różne kolory. I w tym przypadku Zoeva radzi sobie lepiej. Model Jessup ma bardziej miękkie włosie i nie wyznaczymy nim aż tak dobrze detali jak pędzelkiem Zoeva.
Jak
widać większych różnic pomiędzy pędzlami nie ma. W obu
przypadkach pracuje się świetnie, włosie nie wypada i nie traci na
miękkości. Jest jednak jedna rzecz, jaką mogę zarzucić tańszym
pędzlom. Po kilku miesiącach używania i częstego mycia zauważyłam, że na pędzlach Jessup napisy zaczęły się stopniowo
ścierać. Z jednej strony wygląda to mało estetycznie, jednak z
drugiej strony nie wpływa to w żaden sposób na pracę z
nimi.
Podsumowując jeśli
szukacie dobrych jakościowo pędzli do codziennego użytku lub
dopiero zaczynacie swoją przygodę z makijażem to mogę polecić
pędzle Jessup. Jeśli jednak jesteście wizażystami, pracujecie z
klientkami, to Ja postawiłabym na pędzle Zoeva.



