Oryginalne czarne mydło pochodzi z Afryki Zachodniej i jest znane na całym świecie. Skład takiego mydła to jedynie pasta z czarnych oliwek i oliwa. Dzięki modzie na kosmetyki naturalne w sklepach możemy znaleźć jego różne rodzaje. Jednym z nich jest Greckie Czarne Mydło, które ma dużo bogatszy skład niż marokańska wersja. O marce EC Laboratorie słyszały chyba
wszystkie fanki rosyjskich kosmetyków naturalnych. Czarne mydło jest pierwszym
kosmetykiem tej firmy, które miałam przyjemność wypróbować.
Skład:
Mydło posiada ponad 92% składników
pochodzenia naturalnego, nie znajdziemy w nim SLS i parabenów.
INCI: Aqua, Sodium
coco-sulfate, Sorbidol, Organic theobroma Cacao Butter, Organic Olive Oil, Organic
Prunus amygdalus oil, Simmondsia Chinensis Oil, Linseed oil, Rosmarinus
officinalis essential oil, Cocamide DEA,Perfume, Sodium Benzoate, Potassium
Sorbate, Sorbic Acied, Cl 75470
Organiczne Masło kakaowe - nawilża,
regeneruje skórę
Organiczną oliwę z oliwek - zapobiega
utracie wilgoci, regeneruje i odżywia
Organiczny olej ze słodkich migdałów
- działa wygładzająco i nawilżająco
Olej jojoba - nawilża, zmiękcza i
natłuszcza
Olej lniany - łagodzi podrażnienia,
regeneruje skórę I włosy
Olejek rozmarynowy - reguluje pracę
gruczołów, zmniejsza stany zapalne
Produkt:
Produkt:
Opakowanie nie przypadło mi do gustu
i to dla mnie jedyny minus produktu. O ile sięganie po pierwszą porcję mydła
nie sprawia problemu, o tyle dobranie ze słoika kolejnej porcji podczas mycia sprawia,
że do środka nalewa się woda. Najlepiej przelać mydełko do szklanej miseczki
lub zakrętki opakowania. Konsystencja jest płynna i gęsta,
dzięki czemu kosmetyk jest wydajny. Aplikacja sprawiła mi na początku trochę
kłopotu, bo stosowałam produkt bezpośrednio na skórę, jak inne żele pod
prysznic. W takiej formie mydło nie chciało się rozprowadzić. Teraz nabieram
małą ilość na dłonie, spieniam i tak rozcieńczony nakłada się bardzo dobrze.
Jeśli chodzi o zapach, nie potrafię
go opisać. Jest on świeży i przyjemny. W opakowaniu intensywny, a na skórze
wyczuwalny tylko krótką chwilę.
Działanie:
Ciało : Skóra po myciu jest
wygładzona, miękka, nawilżona. W przeciwieństwie do niektórych drogeryjnych
żeli pod prysznic, greckie czarne mydło przynosi ulgę i nie podrażnia już
wysuszonej skóry.
Włosy : Jako szampon również
sprawdza się całkiem fajnie. Bardzo dobrze oczyszcza skórę głowy, jednak używam
go zamiennie z innymi szamponami.
Jeszcze nie próbowałam, ale podejrzewam, że nada się do mycia włosów po
olejowaniu. Po jego użyciu włosy są bardzo splątane,
jednak to nie problem, bo za każdym razem nakładam odżywkę lub maskę.
Twarz : Działa lepiej niż nie jeden
żel do mycia twarzy. Pozostawia skórę gładką i przede wszystkim nie powoduje
uczucia "ściągnięcia". Radzi sobie także ze zmyciem makijażu.
Dla mnie nie nadaje się do
codziennego stosowania, ponieważ za mocno oczyszcza.
Jestem bardzo mile zaskoczona
działaniem tego mydła. Tym bardziej, że zastępuje mi aż 3 różne kosmetyki. Powoli
kończę moje pierwsze opakowanie i na razie nie kupię drugiego, ale to tylko
dlatego, że do przetestowania mam jeszcze Syberyjskie Czarne Mydło Agafii.
Czy kiedykolwiek używałyście
czarnego mydła? Piszcie jeśli polecacie jakieś konkretne :)




